Za każdym miejscem, w którym niesiona jest pomoc, stoją przede wszystkim ludzie – ich historie, zaangażowanie i codzienna gotowość, by być blisko drugiego człowieka. Dziś chcemy przedstawić Państwu Panią Beatę, która od 2009 roku jest związana z naszym Punktem. Jako kierowniczka koordynuje jego codzienne funkcjonowanie, organizuje pracę oraz wspiera osoby zwracające się do nas po pomoc. Jej działalność to jednak znacznie więcej niż dbanie o sprawy organizacyjne – to przede wszystkim rozmowa, uważność i obecność przy osobach znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej.
Pani Beata doskonale wie, jak ważne może być wsparcie otrzymane w odpowiednim momencie. Sama trafiła do Punktu w 2009 roku, a dziś z ogromnym zaangażowaniem pomaga innym. Największą radość daje jej świadomość, że dzięki otrzymanej pomocy wiele osób może odzyskać poczucie bezpieczeństwa i nadzieję. Przez lata wokół tego miejsca stworzyła się wyjątkowa społeczność – tworzą ją pracownicy, wolontariusze oraz osoby korzystające ze wsparcia. Dla wielu z nich Punkt stał się przestrzenią nie tylko otrzymywania pomocy, ale również budowania relacji i wzajemnej życzliwości.
Codzienne funkcjonowanie Punktu wiąże się także z wyzwaniami, wśród których szczególne znaczenie ma ograniczona przestrzeń lokalowa przy dużej ilości otrzymywanego towaru. Mimo tych trudności zespół każdego dnia angażuje się w swoją pracę, kierując się najważniejszym celem – pomocą drugiemu człowiekowi. Jak mówi Pani Beata: „Ten Punkt jest po prostu w moim sercu”. Te słowa najlepiej oddają zaangażowanie i troskę, które od wielu lat towarzyszą jej działalności.
📖 Zachęcamy do przeczytania rozmowy z Panią Beatą i poznania bliżej historii osoby, która współtworzy to miejsce od wielu lat.
Wywiad z p. Beatą – pracownicą Punktu
Jak długo jest Pani związana z naszym Punktem?
Jestem związana z Punktem od 2009 roku.
Na czym polegają Pani codzienne obowiązki?
Moje obowiązki polegają na przyjmowaniu i wydawaniu towaru, nadzorowaniu wszystkiego, co dzieje się w Punkcie, dbaniu o porządek, sprzątaniu oraz organizowaniu pracy wolontariuszy. Tak naprawdę wszystkie sprawy związane z funkcjonowaniem Punktu przechodzą przeze mnie.
Co najbardziej lubi Pani w swojej pracy lub działalności?
Moja działalność daje mi ogromną satysfakcję, przede wszystkim dlatego, że mam możliwość pomagania innym ludziom. Sama również trafiłam do tego Punktu w 2009 roku, dlatego wiem, jak ważne jest takie wsparcie. Cieszę się, kiedy widzę wdzięczność osób, którym możemy pomóc, aby nie musiały martwić się o podstawowe potrzeby, takie jak dostęp do żywności.
Bardzo ważne jest dla mnie również to, że mogę ich wysłuchać. Wiedzą, że mogą tutaj przyjść, porozmawiać, a czasami nawet po prostu wypłakać się. Ten Punkt jest po prostu w moim sercu.
Z jakimi największymi wyzwaniami spotyka się Pani w codziennej pracy?
Obecnie największym wyzwaniem jest zbyt mała przestrzeń lokalowa. Czasami ilość otrzymywanego towaru jest tak duża, że trudno swobodnie poruszać się po pomieszczeniu. Brakuje nam przede wszystkim większego lokalu, który pozwoliłby sprawniej organizować naszą codzienną pracę. To jest obecnie dla nas najważniejsze wyzwanie.
Dlaczego warto wspierać działalność naszego Punktu?
Warto wspierać naszą działalność, ponieważ przede wszystkim pokazujemy, że najważniejsze jest serce i chęć niesienia pomocy. Nie chodzi tutaj wyłącznie o przekazywanie żywności. Wiele osób korzysta z naszego wsparcia od początku działalności Punktu.
Wcześniej działałam w innym miejscu, później pomoc była organizowana przy kościele, a obecnie funkcjonujemy tutaj. Przez te lata wiele osób bardzo się z nami związało.
Część podopiecznych, jeśli tylko ma taką możliwość, sama zaczyna pomagać. Szczególnie dotyczy to osób, które są z nami od wielu lat. Pokazuje to, że między nami powstała wyjątkowa więź i poczucie wspólnoty.
Czy chciałaby Pani jeszcze coś dodać na zakończenie rozmowy?
Działamy po to, aby pomagać. Właśnie w tym celu został stworzony ten Punkt. Cały zespół tworzą wolontariusze, ale także nasi podopieczni, którzy również angażują się w działania, integrują się i włączają w pomoc.
Są osoby, które wspierają nas od wielu lat. Na przykład Asia jest z nami od około dziesięciu lat, a Aldona pomaga już od ośmiu lat. Dołączają do nas również nowe osoby. Wszystkich łączy jedno – chęć niesienia pomocy.
Dla wielu osób z zewnątrz może się wydawać, że w takim miejscu niewiele się dzieje. Jednak kiedy wejdą do środka i zobaczą naszą codzienną pracę, często są zaskoczone i mówią, że nie spodziewały się, jak wiele dzieje się tutaj od środka.
To jest naprawdę ciężka praca. Nie ma tutaj czasu na odpoczynek – cały czas pojawiają się kolejki, trzeba przygotować paczki, przyjąć i rozłożyć towar, sprawdzić daty produktów oraz zadbać o całą organizację. Wymaga to ogromnego zaangażowania, odpowiedzialności i poświęcenia.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Zapraszamy również do obejrzenia filmu – oto jak wygląda zwykły dzień w Stowarzyszeniu PORANEK z panią Beatą:










