Około 4,8 miliona ton – tyle żywności marnuje się w Polsce każdego roku według szacunków projektu PROM. Sama liczba niewiele mówi o rozmiarach tej straty. Spróbujmy więc przedstawić ją inaczej: jako ładunek 200 tysięcy ciężarówek. Ich sznur byłby tak długi, że ponad trzykrotnie otoczyłby nasz kraj!
Ile miejsca zajęłyby ciężarówki z tym jedzeniem?
Gdyby do każdej ciężarówki załadować 24 tony żywności, przewiezienie całej tej masy wymagałoby 200 tysięcy pojazdów.
A teraz ustawmy je jeden za drugim. Zestaw z naczepą ma około 16,5 metra długości. Jeśli między pojazdami zostawimy po 40 metrów odstępu, na każdy z nich przypadnie łącznie 56,5 metra. Po przemnożeniu przez liczbę ciężarówek otrzymujemy około 11 300 kilometrów. Taką długość miałby sznur pojazdów przewożących jedzenie, które tracimy w ciągu jednego roku.
Cała granica Polski, wraz z odcinkiem morskim, liczy około 3585 kilometrów. Ciężarówki mogłyby więc utworzyć wokół kraju ponad trzy pełne okrążenia.
Jest też inne porównanie. Od Świnoujścia do okolic Opołonka w Bieszczadach jest ponad 800 kilometrów w linii prostej. Nasz sznur odpowiadałby mniej więcej 14 takim przekątnym Polski.
Jedna liczba, ogromna skala
To obrazowe przeliczenie opiera się na przyjętej masie ładunku i odstępach między pojazdami. Pozwala jednak spojrzeć na miliony ton z zupełnie innej perspektywy. Szacunki obejmują cały łańcuch żywnościowy – od produkcji po konsumpcję. Około 60% marnowanej żywności przypada na gospodarstwa domowe. To największy udział w całej tej wartości.
W PORANKU pomoc żywnościową uzupełniamy edukacją. Pokazujemy skalę marnowania jedzenia i zachęcamy do uważniejszego przyglądania się codziennym wyborom.
Chcesz poznawać więcej takich ciekawostek? Dołącz do newslettera PORANKA. Dzielimy się w nim wiedzą o żywności oraz wiadomościami o naszych działaniach.
Z wyrazami szacunku
Zespół Stowarzyszenia PORANEK










