To, w jaki sposób żyjemy wpisuje się nie tylko w to, co jemy, ale też jak często się ruszamy, czy się wysypiamy, unikamy alkoholu, papierosów, nie wspominając o gorszych używkach. Chociaż ludzie o tym nierzadko zapominają, to właśnie ma największe znaczenie, czy zachowamy swoje zdrowie. Ludzie żyją z dnia na dzień, nie zdają sobie sprawy z chorób, które mogą im się przydarzyć, jeśli będą prowadzić zły styl życia. „Palę papierosy, bo na coś trzeba umrzeć, prawda? Dopóki nic mi nie jest, wszystko gra”. Zapewne nie raz słyszałeś podobne frazy. Lekceważenie tych zasad jest pierwszym krokiem do drzwi lekarza. Badania naukowe potwierdzają, że wyżej wspomniane elementy odpowiadają za około 50% naszego zdrowia. Co to oznacza? Wszystkie nasze codzienne działania, nawet te najdrobniejsze, jak i wybory dotyczące: co kupić, czy pójść pobiegać, a może po prostu odpocząć, będą miały wpływ na to, w jakim stanie będziemy żyć i oczywiście jak długo. Dbając o zdrowie psychiczne, zwracając uwagę na to, ile ważymy – poprawiamy jakość naszego życia. Pozostałe 50% zdrowia wynika z innych czynników: około 20% zależy od środowiska życia, w tym od warunków pracy i zanieczyszczenia powietrza, 15% to czynniki genetyczne, a jedynie 10–20% zdrowie zawdzięczamy systemowi ochrony zdrowia. To pokazuje, że nawet najlepszy system opieki medycznej nie zastąpi dbałości o siebie na co dzień [1].
Bardzo ważne jest, żebyśmy w pełni świadomie – słowo klucz – starali tworzyć zdrowe życie. Robiąc zakupy musimy wiedzieć, czego konkretnie chcemy i aby to było świeże, bez konserwantów. Owszem, jest to spore wyzwanie, ale nie niemożliwe. Dieta to jedno, ale nie możemy zapomnieć o tym, by ograniczać stres, mieć dobre relacje z innymi. Wierz mi, że to też przyczynia się do zdrowia. Dlatego spójrzmy na to nieco całościowo, a więc odpowiednie odżywianie, sport i… równowaga psychiczna. Tak, wiem, nie jest łatwo zadbać o wszystko każdego dnia w takim samym stopniu. Na co dzień mierzymy się z różnymi problemami i to one mogą „wybijać nas” z rytmu. Pomimo tego jednak, starajmy się zwracać na to uwagę, bo tutaj chodzi o nasze samopoczucie i życie.
Dieta zachodnia a zdrowie mikrobioty jelitowej
Przetworzona żywność to nasz ukryty zabójca. Coraz więcej badań jasno pokazuje, że tego typu produkty są bardzo szkodliwe. Idąc do sklepu, widzimy mnóstwo różnych rodzajów produktów, nie wiedząc już nawet na co się zdecydować, a to, co powinno być kluczem podjęcia takiej decyzji, to… etykieta. Zaglądając na skład, mamy dokładną wiedzę, co kupujemy, a na tym nam powinno zależeć. Niestety, dieta zachodnia, która ma ogrom tłuszczu, białek zwierzęcych, rafinowanych cukrów, prowadzi do rozwoju takich chorób, jak cukrzyca typu 2, otyłość, problemy kardiologiczne. A co jest głównym mechanizmem? Stan zapalny. Właśnie on uszkadza barierę jelitową, zwiększa liczbę bakterii, które wytwarzają toksyny, nazywane endotoksemią metaboliczną. To zjawisko wiąże się z wysoką zawartością tłuszczów w diecie i brakiem błonnika, który jest numerem jeden do prawidłowego funkcjonowania jelit [2].
Wpływ diety zachodniej na mikrobiotę jelitową
Zwiększenie spożycia polifenoli (np. z owoców i warzyw) może pomóc w poprawie zdrowia jelit, zmniejszając przepuszczalność jelitową wywołaną przez toksyny. Tak, niestety często wybierana przez nas dieta zachodnia ,,pomaga” zaburzać równowagę bakterii w jelitach, co jest nazywane dysbiozą. W badaniach przeprowadzonych na myszach stwierdzono, że dieta wysokotłuszczowa, zawierająca dużą ilość cukrów, powoduje wzrost liczby złych dla nas bakterii i spadek dobrych, pożytecznych mikroorganizmów. One pomagają utrzymać jelita w zdrowiu, więc dlaczego tak często i bez zastanowienia utrudniamy to naszemu organizmowi? Takie zmiany osłabiają również odporność, ryzykując przewlekłymi chorobami [3].
W badaniach De Filippo i jego współpracowników porównano wpływ diety zachodniej i tradycyjnej diety z Burkina Faso na mikrobiotę jelitową u dzieci. U dzieci z Burkina Faso, które jadły mniej tłuszczu i białka zwierzęcego, częściej występowały inne, zdrowsze rodzaje bakterii, niż u dzieci, które stosowały dietę zachodnią. Dodatkowo, pojawiło się tam więcej bakterii, które odpowiadają za choroby zapalne i metaboliczne. Wyniki pokazują, że dieta bardzo mocno wpływa na mikrobiotę jelitową i to właśnie nasze nawyki decydują, czy zapobiegniemy problemom związanym z dysbiozą czy nie [4]. Wybór należy do nas.
Jeżeli równowaga zostanie zaburzona pomiędzy różnymi rodzajami bakterii w jelitach, możemy być pewni złych skutków zdrowotnych. Nie ma co się oszukiwać, bo najpopularniejszymi są otyłość, nadwaga, zaburzenia trawienia, cukrzyca, jak i choroby serca. Co zrobić, żeby poprawić naszą sylwetkę i nie musieć się martwić o choroby, o których wspomniałam wyżej? Starajmy się jeść więcej błonnika, warzyw, owoców, zmniejszyć ilość tłuszczów, pozbyć się tych, dla wielu uzależniających, bo i smacznych cukrów, ale też przetworzonych produktów. Żeby zmienić swoje nawyki, potrzeba czasu – to się nie dzieje z dnia na dzień. Pamiętajmy, że jest to proces i chociaż nie zawsze uda się wejść z łatwością na każdy stopień drabiny, warto jednak patrzeć do góry i mieć w sobie motywację, że pomimo trudności, dalej będę próbować.

Nowoczesne jedzenie a zdrowie
W dzisiejszych czasach mamy bardzo łatwy dostęp do wielu produktów, jak parówki, chipsy, serki topione, ale też owoce i warzywa, które są dostępne przez cały rok. Niestety, większość z nich to żywność przetworzona lub, co gorsza, wysoko przetworzona. Dzięki nowoczesnym technologiom, takim jak liofilizacja, pakowanie w zmodyfikowanej atmosferze czy suszenie, jedzenie może leżeć na półce przez bardzo długi czas i zachować swoją świeżość [5]. Jest to kuszące, ponieważ przygotowanie tych produktów jest szybkie, łatwe i nawet kiedy zapomnimy je od razu wykorzystać, nie trzeba się martwić, czy się zepsują. Tego typu żywność ma bardzo dużo sztucznych dodatków, konserwantów i innych chemikaliów, które mają przedłużyć ich trwałość. I choć dzięki tym substancjom łatwiej jest przygotować pewne posiłki, to jednak równie łatwo pogarszają nasze zdrowie.
Kiedyś jedzenie przygotowywano w domu i były to produkty sezonowe. Dzisiaj? Dostępność gotowych, często wysoko przetworzonych produktów zmieniła nasze nawyki żywieniowe. To, z czego dawniej korzystano, żeby przechować jedzenie na dłużej, to naturalne metody. Były nimi solenie, kiszenie, wędzenie [6]. Oczywiście robi się tak do tej pory, ale jednak jest to rzadsze. Łatwiej kupić coś gotowego i jednocześnie trwałego.
Dodatki do żywności a zdrowie
Chociaż dodatki do żywności mogą nie wyglądać na pierwszy rzut oka nieszkodliwie, to w dłuższym czasie dają się we znaki. Producenci stosują bardzo sprytny i skuteczny zabieg, który jest mocno uzależniający od tych, bądź co bądź apetycznych produktów. Jak zauważył Czesław Pełczyński – badacz, który w swojej pracy skupia się na analizie wpływu różnych dodatków do żywności na zdrowie człowieka – długotrwałe ich spożywanie może prowadzić do bólu głowy, zapaleń skóry, alergii, problemów trawiennych, nadciśnieniem i innych dolegliwości. Co gorsza, coraz częściej złe nawyki zaczynają pojawiać się u dzieci, a w tym wypadku ciężej o zachowanie dyscypliny, jeżeli rodzice pozwalają dziecku jeść to, na co tylko ma ochotę [7].
W sklepach możemy znaleźć działy ze zdrowym jedzeniem i ekologicznymi uprawami. Niech nas to jednak nie zmyli, bo pomimo tego, one i tak w dużej mierze są produkowane przemysłowo, co pozwala obniżyć koszty produkcji. Wielu konsumentów kieruje się ceną. To natomiast sprawia, że wybierają tanie produkty i nie zwracają uwagi, czy są one zdrowe, czy też nie. Chociaż produkty te często kuszą nas atrakcyjną ceną i łatwością w przygotowaniu, warto zadać sobie pytanie, czy naprawdę chcemy kierować się tylko chwilową wygodą.
Pamiętajmy, że nasze ciało nie jest tylko maszyną, która może przyjąć wszystko, co mu damy. To, co jemy, ma realny wpływ na naszą energię, samopoczucie, a także na jakość życia. Czy chcemy narażać nasze zdrowie na ryzyko, gdy mamy alternatywę w postaci naturalnych, pełnowartościowych produktów, które dostarczają nie tylko energii, ale także niezbędnych witamin i minerałów? Dbając o siebie dzisiaj, inwestujemy w nasze lepsze jutro. Zastanówmy się nad tym, co wkładamy do naszego koszyka zakupowego i pamiętajmy, że zdrowe jedzenie to nie tylko kwestia smaku, ale i dbałości o nasze przyszłe zdrowie.
Natalia Tatarczuch
Socjolog&Coach
Zapraszamy także do przeczytania innych artykułów:
- Jak oczyścić wątrobę domowymi sposobami?
- Przedawkowanie witamin – objawy, skutki uboczne i zagrożenia
- Choroba przewlekła – co to jest i jak zaakceptować diagnozę?
- Aktywność dla początkujących – jak zrobić pierwszy krok?
Przypisy
- A. Bardia, I. M. Tleyjeh, J. R. Cerhan, A. K. Sood, P. J. Limburg, P. J. Erwin, V. M. Montori, Efficacy of antioxidant supplementation in reducing primary cancer incidence and mortality: systematic review and meta-analysis, 2008, Mayo Clin. Proc., 83(1): s. 23-34.
- B. Liu, Y. Zhang, R. Wang, Y. An, W. Gao, L. Bai, Y. Li., S. Zhao, J. Fan, E. Liu, Western diet feeding influences gut microbiota profiles in apoE knockout mice, Lipids Health, Dis. 17, 159, 2018.
- M. Zinöcker, I. A. Lindseth, The western diet-microbiome-host interaction and its role in metabolic disease, Nutrients, 10, 365, 2018.
- C. De Filippo, D. Cavalieri, M. Di Paola, M. Ramazzotti, J. B. Poullet, S. Massart, S. Collini, G. Pieraccini, P. Lionetti, Impact of diet in shaping gut microbiota revealed by a comparative study in children from Europe and rural Africa, PNAS, 107, 14691–14696, 2010.
- https://bonavita.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-definicja-i-przyklady-gorszej-zywnosci
- A. Rutkowski, Dodatki do żywności, w: Chemia żywności, red. Z. E. Sikorski, Warszawa 2002, s. 481-515.
- C. Pełczyński, Dodatki do żywności a zdrowie: słodziki, wzmacniacze smaku, emulgatory, stabilizatory, „Alergia” 2015, nr 1 (63), s. 39-43.










