Niestety, znane wielu ludziom nadciśnienie tętnicze to jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych, z którymi dzisiaj musimy się mierzyć. Każdego roku coraz więcej osób pada jego „ofiarą”, a jeżeli jest co gorsza nieleczona lub źle kontrolowana przez lekarza, prowadzi do bardzo poważnych komplikacji. Przykładami mogą być choroby serca, udary mózgu, niewydolność nerek czy zaburzenia wzroku [1]. To się jednak nie wzięło znikąd. Tego wręcz nie da się uniknąć, jeżeli nie dbamy o swoją dietę. Jak wiele chorób wynika właśnie z jej nieprzestrzegania… Spożywając za dużo węglowodanów, czyli cukrów, jak również zbyt wysoką ilość soli wchodzimy na równię pochyłą w kierunku wyżej wspomnianych dolegliwości.
Sól, a dokładniej sód, który jest jej głównym składnikiem, odgrywa kluczową rolę, jeśli chodzi o regulację gospodarki wodno-elektrolitowej w naszym organizmie. Tak, jest ona dla nas bez wątpienia ważna i nie powinniśmy zapominać o jej używaniu. Dbajmy jednak o umiar. Jeżeli to niestety wymknie się spod kontroli, będzie bardzo szkodliwe i na pewno się o tym przekonamy. Efekt? Wzrost ciśnienia tętniczego. Kiedy pojawia się zbyt dużo soli w diecie, woda w organizmie jest zatrzymywana, przez co zwiększa się objętość krwi, która krąży w naszych naczyniach. I to właśnie doprowadza do wzrostu ciśnienia. Mało tego, sól może uszkadzać ściany naczyń krwionośnych, przyspieszać rozwój miażdżycy i prowadzić do kolejnych komplikacji zdrowotnych [2].
Dobrze, przyjrzyjmy się więc, w jaki sposób niekontrolowanie ilości spożywanej soli wpływają na ciśnienie krwi i ryzyko rozwoju nadciśnienia.
Rola nadmiaru soli w rozwoju choroby
W badaniu Thomasa Beaney’a specjalisty w dziedzinie zdrowia publicznego wykazano, że na nadciśnienie tętnicze choruje około 34% dorosłych ludzi na świecie [3]. W Polsce ten odsetek może wynosić nawet 55,4%, jak pokazuje badanie przeprowadzone przez Sęk-Mastej i jej współpracownikach na grupie ochotników. Co więcej, tylko 47% chorych w Polsce ma dobrze kontrolowane ciśnienie tętnicze, czyli ciśnienie poniżej 140/90 mm Hg [4].
I tutaj właśnie pojawia się pytanie: dlaczego nadciśnienie jest tak powszechne? Dlaczego tak wielu chorych nie ma dobrej kontroli nad swoim ciśnieniem? Czy naprawdę musi dojść do tragedii, by coś zmienić w swoim życiu?
Często są to pytania bez odpowiedzi, bo ludzie nie reagują dobrze na słowo: zmiana. Mnóstwo osób woli swoją bezpieczną bańkę, nie mierząc się z potencjalnymi problemami. Tak będzie jednak wyłącznie przez pewien moment. Jak to mówi przysłowie: Jeśli nie znajdziemy czasu na zdrowie, kiedyś będziemy musieli je znaleźć na lekarza.
Żeby uniknąć tak poważnego stanu rzeczy, należy zadbać o ruch, odrzucić wszelkie używki, zmienić dietę itp. Istotną rolę w zdrowiu publicznym odgrywa najprościej mówiąc styl życia, który ma największy wpływ na zdrowie. Badania jasno pokazują, jak mała jest wiedza Polaków na temat czynników ryzyka nadciśnienia. Co ciekawe dotyczy to nie tylko młodych osób, ale również starszych [5].
Warto też się przyjrzeć, że nadmiar soli znajduje się w wielu przetworzonych produktach, takich jak wędliny, fast foody, przyprawy, konserwy czy tak często używane gotowe dania. Jest to najprostsze rozwiązanie, jako przekąska, obiad, ale czy najzdrowsze? Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wiele soli spożywają na co dzień. Może gdyby ta świadomość była większa, również ich zachowanie i wybory byłyby inne. Dlatego tak ważne jest, żeby uczyć innych, jak rozpoznawać i kontrolować poziom soli. Ograniczenie jej w diecie może mieć ogromne znaczenie w profilaktyce nadciśnienia i poprawie ogólnego stanu zdrowia [6].

Ograniczenie czynników podnoszących ciśnienie
Prawidłowe funkcjonowanie organizmu zależy w dużej mierze od odpowiedniej ilości energii, którą uzyskujemy dzięki zróżnicowanej i zbilansowanej diecie. Dozwolona dawka soli dla osoby zdrowej to od 4-6g dziennie. Inaczej sytuacja przedstawia się u ludzi, którzy mają nadciśnienie tętnicze, choroby serca, cukrzyca, niewydolność nerek lub wysokie ciśnienie krwi. W tym wypadku maksymalnie można spożyć 3g dziennie [7]. Trzeba być więc bardziej ostrożnym. Osoby chore muszą mocno przestrzegać tych zasad, bo inaczej mogą ,,słono” zapłacić. Nie można zapomnieć, że sól nie tylko dodajemy do samych potraw. Znajduje się ona w wielu innych produktach, takich jak pieczywo, nabiał, wędliny czy rozmaite przyprawy. Jeżeli nie mamy wiedzy – a niestety panuje w tym temacie duży deficyt – gdzie i w jakiej ilości znajduje się sól, z dużą łatwością może dojść do przekroczenia zalecanej dawki.
Jeśli osoby chore przekroczą dzienny limit, ciśnienie tętnicze, ale też inne choroby towarzyszące nasilą swoje objawy. Dlatego też muszą bardzo mocno zwracać uwagę na to, co jedzą i w jakiej ilości. Najlepiej jak najwcześniej dbać o swoją dietę, żeby nie musieć mierzyć się z takimi problemami i zwracać uwagę na każdy produkt. Dodatkowo nadmiar soli sprawia, że leki, które bierzemy na ciśnienie, nie będą tak skuteczne, ich działanie się osłabi. Ważne, by co jakiś czas kontrolować poziom sodu w organizmie. Można to robić np. poprzez badanie jego ilości w moczu. To pomoże lekarzowi sprawdzić dobowe wydalanie tego pierwiastka i ocenić, czy przekraczamy bądź zachowujemy dozwoloną normę. Warto, aby lekarze stosowali podejście holistyczne i oprócz samych leków zlecali właściwą dietę. Tak najlepiej można kontrolować ciśnienie tętnicze i zapobiegać jego negatywnym skutkom [8]. Ale czy inni wezmą to do serca i zadbają o siebie zawczasu?
Jak mała zmiana w diecie może uratować życie
Wytyczne Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego jednoznacznie wskazują na związek między spożywaniem soli, a poziomem ciśnienia tętniczego. Jednak to nie tylko same ilości soli w diecie mają znaczenie. Dużą rolę odgrywa też wrażliwość organizmu na sód. Niektóre osoby, zwane sodowrażliwymi, mają ciśnienie, które szczególnie reaguje na zmiany w spożyciu sodu. Oczywiście im więcej, tym gorszy efekt. Okazuje się, że około 20-30% osób z prawidłowym ciśnieniem, jak i 30-50% osób z nadciśnieniem tętniczym jest sodowrażliwych. Co to oznacza? Ich ciśnienie bardziej wzrasta w wyniku nadmiernego spożycia soli. Zjawisko sodowrażliwości staje się niestety coraz bardziej powszechne wraz z wiekiem [9].
W Polsce, gdzie spożycie soli w diecie wynosi średnio 10 g dziennie dla kobiet i 13,3 g dla mężczyzn. Ograniczenie soli o połowę mogłoby zmniejszyć liczbę udarów mózgu o 23,1%, chorób niedokrwiennych serca o 15,5% oraz zgonów o 2,3% [10]. Takie zmiany miałyby ogromny wpływ na zdrowie społeczeństwa i mogłyby uratować wiele żyć. Trudno jednak przełożyć to na rzeczywistość.
Mimo tych pozytywnych wyników, w Polsce spożycie soli nadal jest duże. Mamy jednak wiele sposobów na zwiększenie świadomości w temacie szkodliwości soli w diecie. Można to robić na wiele sposobów, od informacji w mediach społecznościowych, po różne wydarzenia, akcje. I właśnie w tym kierunku warto pójść, zrobić ten pierwszy krok. Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie opracował zalecenia, które mogą pomóc w zmniejszeniu spożycia soli. Do najważniejszych zaleceń, jako numer jeden należy unikanie przetworzonych produktów spożywczych. Zaleca się również wybieranie świeżych produktów, które są naturalnie ubogie w sód.
Edukacja o zdrowiu jest kluczowa. Warto informować osoby z nadciśnieniem tętniczym o tym, jak ważne jest ograniczenie soli w diecie i jak jej nadmiar ma negatywny wpływ. Pamiętajmy, aby regularnie się badać, zwracać uwagę na produkty wybierane w sklepach, a wszystko po to, by zmniejszyć ryzyko powikłań związanych z nadciśnieniem.
A teraz zastanówmy się, czy jesteśmy świadomi, jak duże ilości soli spożywamy każdego dnia? Jestem przekonana, że nie myślimy o tym, beznamiętnie wybierając posiłki, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Nawet małe zmiany w swojej diecie mogą uchronić przed poważnymi chorobami. Cała magia tkwi w pogłębianiu świadomości. To ona pomaga nam zrozumieć, jak pewne rzeczy są ważne, jak silnie na nas oddziałują. Można zacząć od prostej rzeczy, choćby rezygnacji z np. bułek, konserw, frytek i wielu innych – w zależności, co jest ci bliższe. Niech każdy zastanowi się, niezależnie od wieku, jaka może być pierwsza mała zmiana. Co możesz zrobić, żeby poczuć się lepiej, ale przede wszystkim, czy jesteś gotowy podjąć tę decyzję, żeby móc w przyszłości cieszyć się lepszym zdrowiem?
Natalia Tatarczuch
Socjolog&Coach
Zapraszamy także do przeczytania innych artykułów:
- Brzuch jak balon po każdym jedzeniu, czyli o tym, co powoduje wzdęcia po posiłkach
- Splot słoneczny – czym jest, jak funkcjonuje i jak wspierać jego równowagę?
- Jak oczyścić wątrobę domowymi sposobami?
- Przedawkowanie witamin – objawy, skutki uboczne i zagrożenia
Przypisy
- L. Pączek, K. Mucha, B. Foroncewicz, Choroby wewnętrzne, Warszawa 2006.
- A. Chachaj, K. Małyszczak, Czy określone cechy osobowości mogą prowadzić do wystąpienia nadciśnienia tętniczego, Nadciśnienie tętnicze nr 4/2008.
- T. Beaney, A. E. Schutte, G. S. Stergiou, May Measurement Month 2019: The Global Blood Pressure Screening Campaign of the International Society of Hypertension, Hypertension, 2020, 76(2): 333-34.
- A. Sęk-Mastej, M. Banach, M. Mastej, May Measurement Month 2019: An analysis of blood pressure screening results from Poland, Eur Heart J. Suppl, 2021, 23.
- S. Surma, A. Szyndler, K. Narkiewicz, Świadomość wybranych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych w populacji osób młodych, Choroby Serca i Naczyń, 2017, 14, 186–193.
- S. Surma, A. Szyndler, K. Narkiewicz, Salt and arterial hypertension – epidemiological, pathophysiological and preventive aspects, Arterial Hypertension, 2020; 24(4), 148-158.
- J. Fronczak, Domowa encyklopedia zdrowia, Warszawa, 2007.
- E. Pędzich-Placha, Prędkość fali tętna – nowy czynnik ryzyka powikłań nadciśnienia tętniczego, Przewodnik lekarza nr 6/2008.
- D. Gojowy, A. Więcek, Co nowego w patogenezie nadciśnienia sodowrażliwego?, [w:] A. Więcek, D. Gojowy, Postępy w Nefrologii i Nadciśnieniu Tętniczym, Tom XVIII, Medycyna Praktyczna, Kraków 2019, 15-21.
- M. Adamczak, A. Wiecek, Food Products That May Cause an Increase in Blood Pressure, Curr Hypertens Rep., 2020, 22(1), 2.










