Nr konta bankowego: 10 1240 4025 1111 0010 6175 7085 - Przekaż 1% podatku nr KRS 0000445584 biuro@poranek.pl

Jeżeli chcemy powstrzymać globalne ocieplenie, musimy zmienić nasze nawyki żywieniowe – stwierdza jednoznacznie raport ONZ. Gdyby doszło do powszechnej zmiany – zgodnie z szacunkami przedstawionymi przez renomowane czasopismo naukowe Lancet – nawet 11 milionów osób rocznie miałoby szansę na dłuższe życie. Tylko jak to robić? Odpowiedzi szukamy w naszym nowym artykule, który publikujemy w szczególnym dniu. 18 czerwca na całym świecie obchodzimy Dzień Zrównoważonej Gastronomii.  

Dlaczego obecny model jest nie do utrzymania?

 

  1. Nasza planeta: Przemysłowa hodowla zwierząt odpowiedzialna jest za 14,5% wszystkich gazów cieplarnianych emitowanych do atmosfery – to więcej niż całość emisji powodowanej światowym transportem. Aby zrobić miejsce kolejnym pastwiskom oraz polom uprawnym pod paszę dla zwierząt wycinane są również ogromne połacie lasów, co bezpośrednio przyczynia się do globalnego ocieplenia.
  2. Zdrowie: konsumpcja tego produktu wykracza daleko poza normy żywieniowe. Nadmierne spożycie mięsa, szczególnie czerwonego, może zwiększać ryzyko chorób serca, udarów i niektórych rodzajów raka.
  3. Aspekt moralny: zjadamy mięso żywej istoty. W USA ponad 99 proc. zwierząt przeznaczonych na mięso jest hodowanych na fermach przemysłowych. Przydałoby się wpuścić odrobinę racjonalności w nasze konsumenckie przyzwyczajenia – szczególnie, że białko zawarte w mięsie nie jest nam niezbędne do życia.

Gdzie spożywa się najwięcej mięsa?

 

Według raportu udostępnionego przez BBC najwięcej mięsa produkuje się i spożywa w Stanach Zjednoczonych, Australii, Nowej Zelandii i Argentynie. Z ostatnich danych wynika, że w tych państwach przeciętna osoba zjada ponad 100 kg mięsa rocznie. W Zachodniej Europie spożywa się ok. 80-90 kg mięsa na osobę.

Jak na tym tle wygląda spożycie w mięsa w Polsce?  

Konsumpcja mięsa na 1 osobę w Polskich gospodarstwach domowych ogółem wyniosła w 2018 r. 62,4 kg, a w 2019 r. 61 kg (dane GUS) Mimo popularyzacji roślinnych trendów w odżywianiu, zalążków dyskusji o opodatkowaniu produktów mięsnych oraz dopuszczeniu do sprzedaży mięsa komórkowego – produkcja mięsa na światowym rynku systematycznie wzrasta. Obecnie jest pięciokrotnie wyższa niż w 1960 roku. Wtedy wyniosła 70 milionów ton rocznie. W 2017 roku było to już ponad 330 milionów ton.

Przyczyny ogromnego wzrostu spożycia mięsa

 

Spożycie podstawowych produktów żywnościowych najczęściej związane jest z poziomem podaży produktów rolnych, ich cenami na rynku krajowym i poziomem zamożności ludności. Stąd też w bardzo biednych krajach afrykańskich mięsa je się bardzo mało. Przeciętny Etiopczyk konsumuje rocznie tylko 7 kilogramów, Rwandyjczyk 8 kilogramów, a Nigeryjczyk 9 kilogramów. To 10 razy mniej niż w Europie Zachodniej.

Wyjątek stanowić mogą Indie, gdzie mięsa spożywa się bardzo mało – mniej niż 4 kilogramy na osobę. Wpływ na to mają czynniki kulturowe i religijne. Może warto byłoby zastanowić się jak przeszczepić ten model na polski grunt?

Jak zmieniać nawyki żywieniowe? Poziom osobisty i instytucjonalny

 

To pytanie podchwytliwe a zarazem najbardziej właściwe. Osią zmian stanowią dwa wymiary: osobisty i instytucjonalny.

Na poziomie osobistym sprawa wydaje się być oczywista. Powinniśmy zacząć ograniczać spożycie mięsa. Dobra wola jednak nie zawsze wystarcza: ukształtowane na przestrzeni wielu lat nawyki żywieniowe bardzo trudno wykorzenić. Na szczęście w polskich sklepach (w Europie zachodniej to już niemal rewolucja!) pojawia się coraz więcej roślinnych zamienników, które w większości smakują niemal identycznie jak ich “pierwowzory”. Wegańskie plastry, kaszanki, parówki, smalec czy burgery to produkty, które znaleźć można w największej sieci marketów w naszym kraju. Ich ceny porównywalne są do tych mięsnych, a są nieporównywalnie zdrowsze.

Na poziomie instytucjonalnym sytuacja wydaje się być rozwojowa. Unia Europejska chce osiągać cele klimatyczne m.in. poprzez zmniejszenie spożycia czerwonego mięsa wśród swoich mieszkańców, na razie jednak nie zaprzestaje w jego promocji oraz stosowania dopłat – stąd też mięso w naszych sklepach jest takie tanie!

Dyskusja wokół tematu toczy również Polsce. 

Europosłanka Sylwia Spurek przedstawiła niedawno plan pt. „Piątka dla branży roślinnej”, który zakłada m.in. wprowadzenie zakazu reklam mięsa, mleka i jaj, powołanie funduszu promocji weganizmu oraz uzupełnienie programów edukacji – począwszy od przedszkola – o zajęcia na temat klimatu i praw zwierząt.
Europosłanka uważa, że nie powinno się reklamować produktów uznawanych za szkodliwe dla zdrowia ludzi, których wytwarzanie ponadto przyspiesza negatywne zmiany klimatyczne oraz wiąże się z cierpieniem zwierząt.

Jaki powiedziała Sylwia Spurek w rozmowie z EURACTIV.pl jej pomysł „jest dopiero początkiem debaty o zmianach, które musi przejść współczesny przemysł rolny. To będą duże zmiany, bo dotyczą milionów obywateli i obywatelek Unii Europejskiej”. „Uważam, że rolą polityków i polityczek w tak szczególnym momencie jest przesuwanie granic debaty i wprowadzanie do niej ważnych tematów” – dodała.

„Kontrowersje budził prawny nakaz zapinania pasów w samochodzie, zakaz palenia w miejscach publicznych, a nawet zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Ale jak pokazała historia, wprowadzenie tych zakazów do systemów prawnych miało także wymiar edukacyjny, zmieniło sposób myślenia o bezpieczeństwie, zdrowiu, prawach człowieka” – podkreśliła europosłanka.

Spożywanie mięsa vs weganizm – skąd takie emocje?

 

Czynnikiem charakterystycznym dla każdej dyskusji dotyczącej spożywania mięsa i weganizmu są często skrajne emocje. Socjolożka Jana Rückert-John w wywiadzie dla Deutsche Welle podjęła próbę wytłumaczenia intensywnych reakcji w odpowiedzi na propozycje systemowego ograniczania spożycia mięsa i zauważyła, że „żywienie jest postrzegane jako jedna z ostatnich ostoi prywatności, w którą nikt nie ma prawa ingerować”. A mięso stanowi istotny element tej sfery, bo jest w dodatku wyznacznikiem dobrobytu.

Źródła:

https://agronews.com.pl/artykul/dlaczego-proby-ograniczania-spozycia-miesa-budza-takie-emocje/
https://roslinniejemy.org/blog/raport-onz-dieta-roslinna-narzedziem-w-walce-z-globalnym-ociepleniem
https://noizz.pl/jedzenie/ue-rezygnuje-z-cenzury-roslinnych-zamiennikow-nabialu/
https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32721%2Craport-wiekszy-dobrobyt-i-wieksza-konsumpcja-miesa-na-swiecie.html